Jazda pętlą Mae Hong Son: nasz dziennik z drogi
Reputacja pętli Mae Hong Son ją poprzedza — liczba „1864 zakrętów” powtarza się niemal w każdym tekście o niej napisanym, i szliśmy w to na wpół oczekując, że liczba jest przesadą z folderu turystycznego. Nie jest. Tak wyglądały cztery dni faktycznej jazdy nią, wraz z liczeniem zakrętów.
Dzień 1: Chiang Mai do Pai i rekalibracja naszej tolerancji na zakręty
Zbudżetowaliśmy trzy i pół godziny na jazdę na dystansie około 130 kilometrów do Pai, co okazało się mniej więcej trafne, choć nie z powodu odległości — z powodu samej drogi. Trasa wspina się i zawraca stale przez zalesione góry, a do połowy drogi oboje przyznaliśmy się do lekkich mdłości, których nie spodziewaliśmy się po czymś, co na mapie wyglądało na łatwą regionalną trasę. Zatrzymaliśmy się dwa razy więcej, niż planowaliśmy, częściowo dla widoków, częściowo żeby uspokoić żołądki. Każdy podatny na chorobę lokomocyjną powinien zająć środkowe miejsce lub prowadzić samemu, i rozważyć zabranie tabletek na chorobę lokomocyjną niezależnie. Debatowaliśmy o samodzielnej jeździe wynajętym samochodem kontra wynajęciu kierowcy przez tygodnie wcześniej, i ostatecznie cieszyliśmy się, że wynajęliśmy kierowcę, biorąc pod uwagę, ile stałe zakręty dodałyby do obciążenia mentalnego nawigowania nieznanymi górskimi drogami samodzielnie.
Jednodniowa wycieczka do highlightów Pai prywatnym samochodemWieczór dnia 1: nocny targ w Pai i rozdwojona osobowość miasteczka
Samo Pai zaskoczyło nas tym, jak wyraźnie wydawało się podzielone między swobodny backpackerski pas — reggae bary, sklepy tatuażu, naprawdę zrelaksowany nocny targ na ulicy — a cichszą rolniczą dolinę tuż za miasteczkiem, widoczną niemal z każdego wyniesionego punktu w pobliżu. Czytaliśmy o Pai jako „przeturystyzowanym” w kilku starszych relacjach i znaleźliśmy faktyczne miasteczko mniejsze i bardziej do opanowania niż sugerowała ta reputacja, przynajmniej poza szczytowymi weekendami chłodnej pory. Kolacja na nocnym targu kosztowała nas około 250 THB (mniej więcej 7 USD) za dwa pełne posiłki plus kilka koktajli ze świeżych owoców, co wydawało się naprawdę dobrą wartością po droższych przystankach w drodze.
Dzień 2: Pai Canyon o zachodzie słońca i odsłonięta grań, przed którą nikt do końca nie ostrzega
Wąskie szlaki grzbietu Pai Canyon są bardziej odsłonięte niż sugeruje większość zdjęć — wspinaczka wzdłuż erodowanych glinianych grani z prawdziwymi urwiskami po obu stronach w miejscach, bez barierek i naprawdę innym profilem ryzyka niż sugeruje swobodne ramowanie „punktu widokowego na zachód słońca”. Poszliśmy o zachodzie, jak polecano, i było warte samego światła, ale trzymaliśmy się szerszych odcinków i pominęliśmy najwęższe ostrogi grzbietu, na które wychodzili niektórzy pewniejsi siebie goście dla zdjęć. To rodzaj miejsca, gdzie niebezpieczeństwo nie jest oczywiste z odległości, i cieszyliśmy się, że przeczytaliśmy jedno konkretne ostrzeżenie wcześniej, zamiast odkryć odsłonięcie samodzielnie w połowie wspinaczki.
Dzień 3: długi odcinek z Pai do Mae Hong Son
To był dzień, w którym reputacja pętli naprawdę na siebie zapracowała. Droga z Pai do miasta Mae Hong Son biegnie przez jedne z najbardziej odległych, najsłabiej rozwiniętych odcinków całej trasy, z dużo mniej przystankami przydrożnymi niż odcinek Chiang Mai-Pai i naprawdę słabym zasięgiem telefonu przez długie odcinki. Zbudżetowaliśmy cztery godziny, a zajęło bliżej pięciu, gdy uwzględniliśmy odcinek jednopasmowy związany z osuwiskiem, o którym właściciel lokalnego guesthouse’u powiedział nam później, że zdarza się okresowo w miesiącach przejściowych pory deszczowej. Samo miasto Mae Hong Son, gdy dotarliśmy, wydawało się zauważalnie cichsze i mniej nastawione na turystykę międzynarodową niż Pai — mgliste wzgórza, małe jezioro z dwiema świątyniami odbijającymi się w nim o zmierzchu, i tempo, które wydawało się wyraźnie wolniejsze nawet jak na już relaksowe standardy pętli.
Prywatna wycieczka samochodem po highlightach Mae Hong Son z PaiWieczór dnia 3: bambusowy most Su Tong Pae, lepszy o zmierzchu, niż się spodziewaliśmy
Widzieliśmy most Su Tong Pae opisywany jako drobny dodatek w kilku planach podróży i prawie go pominęliśmy, biorąc pod uwagę, jak zmęczeni byliśmy, gdy dotarliśmy do Mae Hong Son. Cieszymy się, że tego nie zrobiliśmy — długi bambusowy chodnik przez ryżowe pola, zwłaszcza z późnopopołudniowym światłem i mnichami okazjonalnie przechodzącymi między świątynią a wioską, był jednym z cichszych, naprawdę spokojniejszych momentów całej pętli, bez ani jednego autokaru wycieczkowego w zasięgu wzroku. Zostaliśmy, aż światło całkowicie zniknęło, obserwując świetliki zaczynające się pojawiać wzdłuż krawędzi pól, i był to jeden z niewielu momentów podróży, który wydawał się całkowicie nieplanowany i niespieszny.
Dzień 4: długi odcinek powrotny i wybór południowej trasy
Pętla technicznie zamyka się jako obwód, i wybraliśmy powrót do Chiang Mai południową trasą przez Mae Sariang, zamiast wracać przez Pai, głównie dla zobaczenia nowej drogi zamiast powtarzania pierwszych dwóch dni. Ten odcinek wydawał się mniej intensywny w zakręty, ale znacznie dłuższy w surowych godzinach, z mniej usługami po drodze — warto zaopatrzyć się w wodę i przekąski w Mae Hong Son przed wyjazdem, ponieważ opcje przydrożne zauważalnie rzednie na tym odcinku. Przejechaliśmy przez kilka małych wiosek Shan i Karen po drodze, które nie pojawiły się w żadnym planie podróży, jaki czytaliśmy, a sama jazda, mimo długości, okazała się jednym z bardziej niedocenianych scenicznie odcinków całych czterech dni.
Objazd do Chiang Dao, który rozważyliśmy i pominęliśmy
Przed ustaleniem się na południowej trasie powrotnej poważnie rozważaliśmy dłuższy wariant pętli, który przechodzi obok Chiang Dao w drodze powrotnej do Chiang Mai, dodając wizytę w jaskini i noc blisko góry do standardowego czterodniowego planu. Ostatecznie to pominęliśmy, głównie z powodu zwykłego zmęczenia trzeciego dnia, ale jest na liście na powrotną podróż konkretnie dlatego, że każdy, z kim rozmawialiśmy, kto zrobił ten wariant, opisywał odcinek Chiang Dao jako jeden z cichszych, najmniej odwiedzanych sekcji szerszego obszaru pętli.
Samodzielna jazda kontra wynajęcie kierowcy: co byśmy faktycznie polecili
Wracaliśmy do tej decyzji więcej razy niż do jakiejkolwiek innej części planowania. Samodzielna jazda, czy to wynajętym skuterem czy samochodem, daje prawdziwą elastyczność, żeby zatrzymać się gdziekolwiek wygląda interesująco, ale wymaga prawdziwej pewności siebie na górskich drogach ze ślepymi zakrętami, okazjonalnym bydłem i długimi odcinkami bez stacji paliw. Wynajęcie prywatnego kierowcy usunęło całe to obciążenie mentalne za prawdziwą premię cenową, i pozwoliło nam faktycznie patrzeć na krajobraz zamiast na drogę przez większość jazdy. Nasz przewodnik po wynajmie samochodu i skutera, przewodnik po wynajmie motocykla i przewodnik po transporcie z Chiang Mai do Pai rozkładają realia licencji i ubezpieczenia, jakie wiążą się z każdą opcją, co naprawdę polecalibyśmy przeczytać w całości przed decyzją, biorąc pod uwagę, jak bardzo zły wybór na takiej górskiej drodze może faktycznie mieć znaczenie.
Co spakowaliśmy i czego żałowaliśmy, że nie mieliśmy
Warstwy miały większe znaczenie niż niemal cokolwiek innego, co spakowaliśmy. Mae Hong Son i wyższe odcinki trasy były zauważalnie chłodniejsze niż miasto Chiang Mai, zwłaszcza we wczesnej porannej mgle, która okrywała dolinę przez większość dni naszego pobytu, podczas gdy południowe słońce na odsłoniętych odcinkach kanionu było na tyle intensywne, że cieszyliśmy się z czapek i kremu przeciwsłonecznego, które też zabraliśmy. Podstawowy środek na chorobę lokomocyjną, wydrukowana mapa offline jako zapasowa na odcinkach ze słabym sygnałem i drobne banknoty na nieformalne przydrożne stragany z jedzeniem, które nie przyjmują kart, wszystkie zasłużyły na miejsce w torbie do końca podróży.
Co zaskoczyło nas w kwestii kosztów
Między prywatnym kierowcą na odcinki Chiang Mai-Pai i Mae Hong Son, noclegami w guesthouse’ach każdej nocy i posiłkami, cała czterodniowa pętla kosztowała nas zauważalnie mniej, niż zbudżetowaliśmy jak na to, co wydawało się poważnym przedsięwzięciem — mniej więcej 5500 THB na osobę (około 150 USD) bez kierowcy, albo bliżej 9000 THB (około 250 USD) na osobę z prywatnym kierowcą przez całą trasę zamiast samodzielnej jazdy. Samodzielna jazda wynajętym skuterem lub samochodem zbiłaby koszt jeszcze bardziej, ale biorąc pod uwagę warunki drogowe, na jakie trafiliśmy, nie sądzimy, że cieszylibyśmy się tym tak samo, zarządzając jazdą samodzielnie przy naszej pierwszej próbie tej pętli.
Co byśmy zrobili inaczej
Dodalibyśmy dzień odpoczynku, szczerze. Cztery dni jazdy pełną pętlą z przystankami turystycznymi każdego dnia zostawiły nas oboje bardziej zmęczonymi na ostatnim odcinku, niż się spodziewaliśmy, a piąty dzień wbudowany jako prawdziwy bufor nicnierobienia — najlepiej w samym Mae Hong Son, a nie na żadnym końcu — pozwoliłby nam cieszyć się cichszą połową pętli bardziej, niż zdołaliśmy na zmęczonych nogach. Zbudżetowalibyśmy też bardziej konserwatywnie czasy jazdy, niż sugerowało jakiekolwiek pojedyncze źródło; między przystankami na zdjęcia, okazjonalną powolną ciężarówką na wąskich górskich odcinkach a zwykłym zmęczeniem od samych zakrętów, faktyczny czas jazdy trwał zauważalnie dłużej niż zamieszczone szacunki trasy przez cały czas. Po logistykę, którą chcielibyśmy mieć na wejściu — przystanki na paliwo, warunki drogowe według sezonu i czy jechać samodzielnie czy wynająć kierowcę — nasz pełny przewodnik po pętli Mae Hong Son, przewodnik Pai jednodniowo kontra na noc i porównanie Chiang Mai kontra Pai omawiają to, co wypracowaliśmy trudnym sposobem, i czy pętla jest warta czterech dni w porównaniu z krótszą podróżą samego Pai, jeśli czas jest naprawdę ograniczony.
Powiązane artykuły

Przewodnik po pętli Mae Hong Son
Jak naprawdę działa Pętla Mae Hong Son z Chiang Mai — trasa, czas, uczciwa opinia o wioskach z długimi szyjami i dlaczego to nie wycieczka jednodniowa.

Mae Hong Son
Mglista prowincja na północnym zachodzie Tajlandii — pętla, świątynie nad jeziorem, most Su Tong Pae i szczera ocena wizyt w wioskach Długoszyich.

Pai
Bohemiczne górskie miasteczko 3-3,5 h od Chiang Mai krętą drogą — zachody słońca w kanionie, gorące źródła, nocne targi i dlaczego wymaga noclegu.

Wycieczka jednodniowa do Pai kontra nocleg
Czy można odwiedzić Pai jako wycieczkę jednodniową z Chiang Mai, czy droga z 762 zakrętami wymaga noclegu? Uczciwy podział obu opcji.

Transport z Chiang Mai do Pai: minivan, prywatny samochód czy motor
Jak dostać się z Chiang Mai do Pai: minivan z dworca Arcade, prywatny samochód i szczera prawda o samodzielnej jeździe po górskiej drodze z 762 zakrętami.

Chiang Dao
Wapienna jaskinia pod trzecim najwyższym szczytem Tajlandii, 1,5 godziny od Chiang Mai — oświetlone komory, korytarze z przewodnikiem z lampą, gorące